Rodzić w domu – bez oksytocyny, wrzasków, kroplówek i obcych twarzy zaglądających w intymne miejsca. Takie marzenia ma wiele przyszłych mam. Od kwietnia br. prawo dopuszcza możliwość rodzenia poza szpitalami, a decyzję w tej sprawie pozostawia ciężarnym. Czy w ślad za prawnymi uregulowaniami poszły zmiany w nastawieniu lekarzy, położnych i samych kobiet? Zdania są podzielone.

